Sezon zimowy 2011 w Karkonoszach był w istocie dobry, mimo kryzysu i generalnego poglądu ubożenia ludności. Choć wyprawa na snowboard i nocleg w kurorcie turystycznym sporo kosztuje to turyści nie oszczędzali. W tym sezonie w większości wypadków wpisywaną w wyszukiwarce frazą na odszukanie zakwaterowania jest fraza noclegi
2 Karpacz. Jednak posiadacze niedużych obiektów hotelowych w Karpaczu skarżyli się na brak zarezerwowanych miejsc noclegowych, przyczyną jest wybudowanie ogromnych hoteli z konkurencyją ceną i wczasowicze woleli wybrać nocleg właśnie obiektach. Dało się zanotować w górach Karkonoskich znaczne tasowanie wielkości turystów nocujących w Karpaczu i Szklarskiej Porębie. Decydującym aspektem dla czego turyści wybierali pobyt było otwarcie nowopowstałego sześciosobowego wyciągu krzesełkowego na największy wierzchołek w tej miejscowości orazidealne realia na nartostradach. Wczasowicz miał dość duży przeszkodę gdy chciał znaleźć tu miejsce noclegowe. Kolejne czynniki, które emigrowały ludzi z Karpacza do Szklarskiej Poręby to z pełnym przekonaniem fenomenalna baza wypadowa na stoki do Czech oraz na gondolę do Świeradowa Zdrój. Można powiedzieć że o wiele bardziej udanym sezonem może cieszyć się Szklarska Poręba, ponieważ odnalezienie tu noclegu graniczyło z cudem a w restauracjach ciężko było znaleźć wolny stolik.